Adrenalina i mnóstwo miejsc, gdzie straszy i jest niebezpiecznie

29 września 2019

Od marzeń do realizacji

Jakub Stankowski, Konrad Niedziułka i Łukasz Dąbrowski to fani urban exploringu – odwiedzania opuszczonych, nieużywanych budynków, tuneli, szpitali, pałaców lub stref przemysłowych. Swoją przygodę rozpoczęli od zrealizowania marzenia o zbadaniu terenu w Czarnobylu, konkretniej strefy skażonej. Udało się, czego pokłosiem są fantastyczne zdjęcia, a nawet krótkometrażowy filmik. Zrealizowali to, czego nie wolno zrobić w wielu miejscach dookoła reaktora. Tak zrodził się pomysł na częstsze wycieczki i poszukiwanie miejsc odosobnionych. Po kilku miesiącach panowie założyli kanał w serwisie YouTube, gdzie obecnie, co piątek, prezentują materiał z nowej wyprawy. Te najciekawsze z ostatnich kilku lat postanowili zamieścić w książce. Urbex History: Wchodzimy tam, gdzie nie wolno, to nie tylko przewodnik po opuszczonych miejscach. Jest to również świetny materiał bazowy, który tłumaczy zasady eksplorowania, sposób przygotowania do wyprawy i przede wszystkim uczula na to, że nie można przewidzieć wszystkiego.

Problemem podczas eksploracji mogą być nie tylko niestabilne konstrukcje, walące się dachy i atakująca zewsząd roślinność. Równie dobrze można spotkać dziką zwierzynę i jeszcze dzikszych tubylców, złych i agresywnych, przed którymi czasami trudno uciec. Poza ryzykiem, które można spostrzec na pierwszy rzut oka autorzy uczulają na warunki atmosferyczne i ewentualne skażenia powietrze, w tym często wydobywający się azbest. Przede wszystkim weźcie maseczki i wygodne buty. Jak opisują twórcy książki, w pierwszą podróż wybrali się z latarką z Kaczora Donalda, warto jednak być przygotowanym odrobinę lepiej.

 

Zasady dobrego eksploratora

Kiedy zapakujemy się już właściwie i zabierzemy co trzeba, warto dowiedzieć się więcej o miejscu, do którego się udajemy – czy jest tam jakieś niebezpieczeństwo, ochrona oraz czy dojazd lub dojście jest możliwe bez narażania życia. Wszystkie historie, które prezentują autorzy, przebiegają od średnio zaaranżowanych wycieczek po specjalistyczne badanie terenu, widać więc, że z czasem nabierają rozwagi i uczą się na błędach. Każde z opisanych miejsc jest dodatkowo opisane pod kątem historycznym, ale bez spięć czy niepotrzebnego, naukowego bełkotu. To bardziej zestaw ciekawostek, podanych w lekkiej i humorystycznej formie, współczesnym, młodzieżowym językiem. Dzięki temu lektura staje się jeszcze większym relaksem – możemy podróżować po niebezpiecznych zonach, balandować na krawędzi dachu opuszczonego hotelu, nie ruszając się z fotela.

Panowie często odwołują się do głównej zasady „zabierz tylko zdjęcia, zostaw tylko ślady stóp” – odwołującej się do tego, by po zakończonej eksploracji nie zabierać nic ze sobą i przede wszystkim nie niszczyć. Zabieranie „pamiątek” jest (słusznie) traktowane za potępieńcze, a pozostawienie po sobie śmieci wręcz niedopuszczalne. Z każdego miejsca, których celowo nie chcemy zdradzać, by nie psuć przygody, wyłania się ich dawna świetność, czasy prosperity. Teraz, zaniedbane i opuszczone cicho snują swoje historie przez wybite okna i podupadające ściany.

 

Tagi
Kategoria Książki #zapowiedzi